Friday, June 4, 2010

Żelazowa Wola

Przy okazji wolnego, nie ma nic fajniejszego niż wycieczka w dobrym towarzystwie w fajne miejsce. Tym razem padło na Żelazową Wolę - wyremontowanę i odnowioną. Projekt, rzeczywiście ciekawy, dużo drewna i szkła w całkiem lekkim i przyjaznym zestawieniu + sklepik z pamiątkami z prawdziwego zdarzenia. Ktoś miał pomysł na całość. Szkoda tylko, że w środku już nie jest tak ciekawie - tu powołuję się na oficjalne źródła, sam niestety nie miałęm okazji wejść do dworku Fryderyka.

Ogród - pierwsza klasa, no więc cóź, poniżej parę fotek.





Saturday, April 17, 2010

Warszawa w żałobie (2)

Jadąc na uroczystości żałobne nie zastanawiałem się zbytnio jakie będą moje doznania i wrażenia. Chciałem być częścią tych wyjątkowych chwil i uwiecznić je na zdjęciach.
Już na samym początku, wsiadając do metra, spotkało mnie pierwsze zaskoczenie. Zamiast wszechobecnych reklam, na planszach umieszczono pamiątkowe tablice. Brawo dla Metra Warszawskiego.

Przystanek Świętokrzyska i rzeka ludzi, która wylała się z wagonów. Chyba nawet więcej niż w normalny, roboczy dzień. Dochodziła godzina dwunasta, wszyscy zmierzali w tym samym kierunku. Na Plac Marszałka Piłsudskiego.

Marszałkowska na tym odcinku była zamknięta. Najmniejszego problemu nie sprawiało przejście na drugą stronę środkiem jezdni. Jak widać, nie byłem jedyną osobą, która skorzystała z tej możliwości. Kierunek marszu był jeden, a ponieważ czas wszystkich naglił, chętnych było wielu.



Dobra organizacja ruchu, harcerze kierowali wszsytkich na chodnik - na szczęście odpowiednio szeroki, chociaż najmłodsi chętnie korzystali z murka, który ciągnie się prawie wzdłuż całej długości Królewskiej.



Nie wytrzymałem zbyt długo w ciągu pieszych. Wszedłem do Parku Saskiego aby skrócić sobie drogę. Cieszę się, że to zrobiłem. W środku było wiele osób, a co za tym idzie, więcej okazji, by "uchwycić" coś ciekawego na zdjęciu.



W pewnym momencie, kiedy już miałem robić kolejne zdjęcie rozległ się głos syren. Wcześniej już nie raz słyszałem taki dźwięk, jednak stojąc tam, wśród tak wielu rodaków, zabrzmiał on całkiem inaczej. Dodatkowo, w tym wyjątkowym momencie, usłyszałem jak jedna za drugą, do pełnej gamy dźwięków włączają się również sygnały karetek, radiowozów i innych pojazdów uprzywilejowanych. Przyznam, że zamarłem, opuściłem aparat, patrzyłem się na setki polskich flag. Myślałem o Prezydencie, jego żonie, mamie kolegi, która zginęła w katastrofie... po chwili cisza. Cały tłum zamarł. Zatrzymał się. I w tym momencie zawieszenia rozległa się trąbka. Jedna mała trąbka, która wypełniała swoim dźwiękiem cały plac, tłum, park, ciszę... Ciarki przeszły mi po plecach. Wiedziałem, że jest to wyjątkowa uroczystość, ale takich emocji się nie spodziewałem.






Przemówienie. Jedno, drugie, kolejne. Chwilami trudno było robić zdjęcia bo głowa uciekała do słów płynących z mównicy.
Zdecydowałem się chociaż na chwilę przejść przed Pałac Prezydencki. Tysiące ludzi, jeszcze więcej zniczy i dziesiątki harcerzy, którzy urzekli mnie swoim zaangażowaniem, sercem i ciężką pracą. Służenie innym w tak trudnych chwilach. Piękne.


Sunday, April 11, 2010

Warszawa w żałobie

Nigdy nie zapomnę tego jak zaczęła się ta sobota... Niespodziewany SMS i tragiczna wiadomośc w którą do tej pory trudno jest uwierzyć. Tego samego dnia, wieczorem chcieliśmy iść chociaż na chwilę przed Pałac Prezydencki. Nie mogłem nie zabrać ze sobą aparatu... Zdjęcia zamieszczam szczególnie dla Wszystkich którzy z różnych powodów nie mogą być teraz w Warszawie. Jestem pod wielkim wrażeniem tego co zobaczyłem. Jedności ludzi, Polaków w tej jakże trudnej chwili.
Tysiące ludzi na ulicy Warszawy w środku nocy. nie miałznaczenia wiek. Młodzi, starzy wszyscy razem. Łzy znowu cisną się do oczu, nie piszę nic więcej. zdjęcia poniżej.











Tuesday, March 30, 2010

Wiosna, ciąża i schodki

Wiosna wiosna idzie pełną parą. Zaczęliśmy sezon spacerowy, a w sumie to dobra okazja do krótkiej sesji. Patka w błogosławionym stanie, więc nie ma na co czekać. W sumie zostały tylko 3 miesiące :))))
Zaczęliśmy od Mariensztatu. Nie wiem czemu, ale zawsze, jak wymawiam to słowo, to kojarzy mi się hasło "Kobiety na traktory" i "Budujemy nowy dom..." no i ten film o Mariensztacie...


Przejście na starówkę to zeledwie może 5 minut. My szliśzmy chyba ze 20. No ale jak tu nie skorzystać z takiej ładnej ściany? Fajnie się to wszystko tam rysuje.


Tu już klasyka. Jedna z uliczek Warszawskiej Starówki. Tym razem szliśmy Piwną (to nie ta najbardziej popularna, tak więc mogliśmy swobodnie pozować i pstrykać).


W końcu dotarliśmy do miejsca wręcz kultowego. Kamienne Schodki. Lubię je bardzo bo w sumie zawsze wychodzą tam fajne zdjęcia. Ciągnące się w dół, długie, zawsze malują ciekawe kompozycje. Tutaj można bawić się głębią ostrości. Szkoda tylko, że nawet co chwilę remontowane Schodki, są również atrakcją dla wszystkich, którzy chyba nawet nie są graficiarzami. Co chwilę można przeczytać napis - bohomaz typu: Tu byłem - Zdzichu. Maskara. Dobrze, że jest Photoshop.


Sunday, January 24, 2010

Sesja rodzinna

Tuż przed samym Sylwesterem miałem ogromną przyjemność robić zdjęcia moim serdecznym Przyjaciołom z Poznania. To wielka frajda móc fotografować osoby, które są mi szczególnie bliskie. Zawsze wtedy ze zdjęć mam jeszcze więcej radości, a każde dobre zdjęcie nabiera jeszcze większego znaczenia. Bogusia, Hubert, chłopaki - dzięki :)



Powyższe zdjęcia nie były by z pewnością takie fajne gdyby nie świąteczny prezent do Mikołajów - Krzysztofa i Piotra, którym serdecznie jeszcze raz dziękuję. ;)

Kulig

Po baaardzo długiej przerwie, zmobilizowałem się w końcu i zamieszczam kolejne zdjęcia. Siarczysty mróz (ok. -20 C) nie przeszkodził nam wybrać się na kulig. Frajdy było co nie miara. Poniżej kilka fotek które udało mi się zrobić. Co ciekawe po 2 godzinnym pobycie na dworze, mój nikon zaczął zamarzać (A jednak!) robił co 5-7 zdjęcie.



Monday, November 2, 2009

Tatry Mountains

Vacation is always good occasion to take tha cemara and enjoy the photography. Like always I took more than 1500 pics, but these are just a few, the best i think. It took me more than a month to show them. Well, too busy to enjoy my vacation ;P